Przed świętami

Sunday, June 28, 2009

Lampy świeciły blado, a stolik nieco się chwiał. Spoglądałem melancholijnie na stojącą przede mną filiżankę kawy. To była taka szczególna chwila, gdy na moment wszystko wokół zamiera. Człowiek nie potrafi się ruszyć i nawet nie ma na to ochoty. Czuję, że jego poruszenie, choćby najlżejsze, zburzyłoby harmonię wszechświata. Po chwili wszystko minęło.

Wypiłem kawę i wyszedłem na sklep. Mimo późnej godziny, kasy fiskalne pracowały pełną parą. Nie było w tym nic dziwnego. Trwał właśnie okres przedświąteczny i każdy starał się robić zakupy. Ludzie poszukiwali składników świątecznych potraw i prezentów dla najbliższych. O tej porze roku kasy fiskalne nabijały największe rachunki. Nie ważne, że trwał światowy kryzys, nieważne, że wiele osób było zagrożonych utratą pracy. Każdy chciał urządzić jak najwspanialsze święta.

Oto czytniki, w jakie zaopatrzone były kasy fiskalne, wybijały sumy za: choinki, karpie, filety rybne, rodzynki i tysiące innych rzeczy. Wszystko to wydawało się niezbędne kupującym. Dopiero po świętach zdadzą sobie na nowo sprawę z trudności finansowych. Dziś liczył się zbytek. Pokiwałem głową. Osobiście wolałem skromniejsze święta, które nie pozostawiały debetu na koncie bankowym i kilku niepotrzebnych centymetrów w tali.

Powiązane wpisy:

  1. Tanie linie lotnicze W dzisiej
  2. Sprawa w sądzie Moja przy
  3. Górska wyprawa kajakiem po Beskidzie Żywieckim Krajobraz
  4. Licencja instruktorska Licencja
  5. Zachowek – przed sądem W przypad

Tagi dla wpisu: , ,

Zostaw wiadomość