Memoriał
Nie był nikim znanym. Mimo tego miał bardzo rozwinięte poczucie obywatelskiej odpowiedzialności. Zawsze troszczył się o to, co dzieje się w jego otoczeniu. Obserwował zachodzące zmiany i był nimi bardzo zaniepokojony. Wreszcie usiadł za swoim staroświeckim biurkiem i zaczął pisać memoriał, który jak liczył, wydrukują wszystkie ważne gazety.
Kilka wersji powędrowało do kosza, nim uznał, że pismo nadaje się do wysłania. Pisał w nim o bezdomnych pijąc w osiedlowych zakamarkach. Pisał jak niewiele w praktyce dają odtrucia alkoholowe, bo potem ci sami ludzie wracają na ławki pod sklepami. Uważał, że taki detoks to tylko strata pieniędzy. Można te fundusze zagospodarować o wiele lepiej. Nie przeczył, że leczenie alkoholizmu lub leczenie narkomanii jest potrzebne. Był zbyt wrażliwy społecznie, by wyciągnąć tak daleko idące wnioski. Pragnął tylko skłonić do przemyśleń nad zaistniałą sytuacją.
W pobliskim punkcie ksero powielił swój memoriał, a następnie udał się na pocztę. Tam zakupił koperty i znaczki. Jakoś nie przyszło mu do głowy, że jego działanie jest równie bezcelowe i nieskuteczne, jak to, co opisał w swoim memoriale. Nikt nawet nie zada sobie trudu, by go przeczytać. O przemyśleniu lub wydrukowaniu tego przez kogokolwiek, nawet nie mógł marzyć.
Powiązane wpisy:
- Skromność i profesjonalizm Nie lubi
- Odzież ciążowa Sklepy z
- Jak dentysta to tylko w Warszawie, w Warszawie…. Powiem ta
- Walczyć z pokusą Stare i n
- Alkohol w rodzinie Alkoholiz